HMB
Każdy, kto choć trochę liznął treningów w siłowni słyszał o beta-hydroksy-beta-metylomaślanie zwanej w fachowym języku mianem HMB. W tej materii należy się kilka słów wyjaśnień, bowiem przez lata to zagadnienie było mylnie pojmowane przez ludzi ćwiczących nad swoimi mięśniami. Uważano bowiem, że HMB odpowiedzialne jest za rozkład białek, co miało się przyczyniać do szybkiego przyrosty mięśni. Wielu amatorów kulturystyki godzinami przesiadywało w sklepach z odzywkami, wydawali potężne pieniądze na zakup HMB jako preparatu. Niestety cena nie była adekwatna do wyników, bowiem „siłacze” uważali, że po zażyciu tego środka mięśnie „wystrzelą im jak góry”. Tymczasem okazywało się, że efektów w tej materii nie ma zbyt wielu, po czym z rezygnacją przestawali kupowania HMB.
Jak mówią specjaliści z branży samo HMB należy dobrze zrozumieć, żeby wykorzystać jego działanie. Jest to metabolit aminokwasu zwanego leucyną. Ludzkie organizm i jego komórki w ciągu doby wytwarza około 0.4 g HMB, ilość w dużej mierze uzależnione jest od zapotrzebowania białka przez nasz organizm. Z leucyny tworzy się ketoizokapronian (KIC), zaś ten przekształcany jest do HMB za pośrednictwem innych enzymów zawartych w naszych komórkach. HMB ma wpływ na przyrost masy mięśniowej, ale tylko w określonych warunkach. Stąd też stosowanie HMB musi być przemyślane, bowiem w wielu przypadkach całkowicie mija się to z celem. Można przy tym wspominany preparat łączyć z innymi, ale także tylko w określonych warunkach. Toteż jeśli nie znamy dokładnego działania tego typu suplementów, to nie powinniśmy nawet myśleć o ich zakupie.
HMB, bez względu na procenta, to preparat stosunkowo drogi. Może się okazać również nieskuteczny. Dlatego też musimy uważnie czytać nie tylko same ulotki, ale wszelkie informacje i opinie lekarskie na temat danych medykamentów.